- Możecie mieć rację panie. Śniegi a mrozy mogą stanowić przeszkodę w podróży. Skoroś już taki łaskaw, możesz mości posłać kogo do Starej Gospody z tobołem, narychtuję odpowiednie pismo zaglejtowane, gdzie po krótcę opiszę jak się sprawy mają, co by tam jasność nastała. - Rzekłem.
- Niech i tak będzie. Goniec nie będzie zadowolony, ale w końcu za to mu płacę. - powiedział jakby do siebie Balboa - Macie jeszcze jakieś pytania? Jeżeli nie, to bądźcie łaskawi mnie opuścić. Ukrywanie się we własnym domu jest dość męczące... i stresujące.
_________________ I am the Master of Puppets! Who do you think the Puppets are?
- Izabelo! - zawołał mężczyzna.
- Tak panie? - usłyszeliście z dołu głos kobiety, która Was tu przyprowadziła.
- Zajmiesz się później naszymi gośćmi. Co do elfów... Właściwie tylko Eatwedd przychodzi mi do głowy, chyba że ktoś z przyjezdnych. Znajdziecie ją w pokoju tuż obok kuchni. Izabela zaprowadzi Was do pomieszczeń służby. Ale... bądź dla niej delikatny. Naprawdę nie sądzę, by miała z tym coś wspólnego.
_________________ I am the Master of Puppets! Who do you think the Puppets are?
W pośpiechu sporządziłem glejt do odpowiedniej osoby w Starej Gospodzie, gdzie zaznczam, iż zlecone mi zadanie zostało wykonane, jednak pojawiła się kolejna sprawa, która mnie nagli, dlatego też wysyłam gońca z dowodem jaki miałem dostarczyć po wykonaniu zlecenia. Zaznaczam też, iż wypłatę odbiorę osobiście w przyszłości bliżej nieokreślonej. O treści listu informuję też naszego nowego zleceniodawcę, tak by była jasność, iż złoto mi należne nie wpadnie w ręce gońca. Następnie opuszczam izbę pogrążony w myślach... - Nasz dostojnik twierdzi, iż ukrywa się we własnym domu... Czyżby to świadczyło, iż być może zamieszanie jest jego sprawą? I jeszcze te niebezpieczne drgania medalionu... Wszystko wskazuję na Balboę, jednak przez czas jakiś lepiej będzie podążać drogą tradycyjnego śledztwa. - Toczyłem dyskusję na myśli.
- Ta elfka na pewno coś kombinuje, jak nie w tej sprawie to w jakiejś innej, ale coś na pewno ma na sumieniu, jak każdy zresztą elf. - powiedziałem w odpowiedzi na słowa barona
- Pani Izabelo, czy jest tu jakieś miejsce gdzie można by spokojnie porozmawiać? - zapytałem kobietę
- Jasne, proszę za mną. - odpowiedziała kobieta i zaprowadziła Was do jednego z pokoi na piętrze - Będę Wam jeszcze potrzebna? - zapytała wprowadzając Was do malutkiego pomieszczenia z jednym łóżkiem i niewielką szafą - poza tym było była puste.
_________________ I am the Master of Puppets! Who do you think the Puppets are?
Ostatnio zmieniony przez GM 2009-01-28, 12:58, w całości zmieniany 1 raz
- Po pani reakcji na znalezienie dziś truchła tego mężczyzny w karczmie wnoszę, że był on dla pani kimś ważnym - powiedziałem - Czy byłaby pani na tyle łaskawa, aby opisać relacje jakie was łączyły? - zapytałem
- Powiedziano nam także, że to pani znalazła ciało stajennego. Czy zauważyła tam pani wtedy coś niezwykłego, coś co przykuło pani uwagę? Nie licząc zwłok, rzecz jasna. - zapytałem, widząc, że na poprzednie pytanie i tak nie uzyskam odpowiedzi
- Nie. Chyba nie. - powiedziała kobieta wciąż zamyślona, głos jej lekko drżał - Trup, jak trup. Ale truchło zniknęło w dzień po tym, jakem je znalazła. Żadnych śladów, żadnych tropów, nikt nic nie wie.
_________________ I am the Master of Puppets! Who do you think the Puppets are?
Ostatnio zmieniony przez GM 2009-01-31, 21:06, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum